#HARDLY POSSIBLE

Spółka chwali się 100% realizacją budżetu za H1. Analitycy: H2 pod znakiem zapytania, bo plan zatwierdzono w lipcu

100% realizacji budżetu brzmi jak idealny scenariusz. Problem pojawia się wtedy, gdy plan zostaje zatwierdzony dopiero w połowie roku. Historia Balticom Industries pokazuje, jak cienka jest granica między precyzyjnym planowaniem a dopasowywaniem budżetu do tego, co już się wydarzyło — i dlaczego taka perfekcja może budzić więcej pytań niż odpowiedzi.

100% realizacji budżetu to komunikat, który zwykle uspokaja rynek. W przypadku Balticom Industries wywołał raczej serię dodatkowych pytań — zwłaszcza gdy analitycy zwrócili uwagę na moment, w którym plan finansowy został ostatecznie zatwierdzony.

 

W liście do akcjonariuszy zarząd Balticom Industries¹ z dumą informuje o stuprocentowej realizacji planów finansowych za pierwsze półrocze. Przychody, koszty oraz nakłady inwestycyjne zostały zrealizowane dokładnie zgodnie z budżetem. Zysk operacyjny za H1 odbiegał od planu o zaledwie 25 tys. zł przy obrocie na poziomie 1,3 mld zł.

 

Jak podkreśla spółka, to dowód wysokiej jakości planowania finansowego i dojrzałości procesów zarządczych.

Pokazujemy, że potrafimy planować precyzyjnie, nawet w trudnym i zmiennym otoczeniu – komentuje Marek Wysocki, CFO Balticom Industries. – Taka przewidywalność to dziś rzadkość.

Proces, który wymaga czasu

Balticom Industries działa w branży produkcyjnej i od lat przywiązuje dużą wagę do jakości planowania finansowego. Proces budżetowy rozpoczyna się zazwyczaj już we wrześniu roku poprzedzającego i ma charakter klasycznego planowania bottom-up. Menedżerowie segmentów biznesowych oraz centrów kosztowych przygotowują własne propozycje, które następnie przechodzą przez kolejne rundy przeglądów i negocjacji — najpierw na poziomie pionów i dywizji, a następnie z udziałem zarządu.

 

Nie lubimy pośpiechu w finansach – mówi Anna Kaczmarek, menedżerka w dziale controllingu. – Budżet ma być realny, a nie szybki.

W poprzednich latach ostateczna akceptacja Rady Nadzorczej następowała zwykle na początku roku, w lutym lub marcu. Tym razem proces wyraźnie się wydłużył.

Obiektywne perturbacje

Oficjalnie powodów było kilka. Spółka dynamicznie się rozwijała — w poprzednim roku przejęła dwa nowe zakłady produkcyjne. Integracja nowych jednostek pochłonęła znaczną część zasobów organizacyjnych. Planowanie finansowe wciąż odbywało się w Excelu, ponieważ wdrożenie dedykowanego systemu do budżetowania zostało przesunięte w czasie z uwagi na ograniczone zasoby ludzkie i finansowe.

Nie chcieliśmy wdrażać systemu w trakcie tak dużych zmian organizacyjnych – tłumaczy Marek Wysocki. – Najpierw porządek w biznesie, potem narzędzia.

Do tego doszła kumulacja kolejnych zdarzeń. Jesienią odszedł CFO, a proces rekrutacji jego następcy trwał kilka miesięcy. Równolegle spółka zmieniła audytora, co znacząco zwiększyło zaangażowanie działu controllingu w przygotowanie skonsolidowanego sprawozdania finansowego Grupy za poprzedni rok.

Priorytety były jasne – przyznaje Paweł Rosiński, starszy kontroler finansowy. – Najpierw zamknięcie roku i audyt. Budżet mógł poczekać.

Budżet, który dojrzewał razem z rokiem

Wraz z kolejnymi miesiącami budżet był systematycznie aktualizowany i urealniany. Gdy proces przeciągnął się na kolejny rok, do kolejnych wersji zaczęły trafiać już rzeczywiste dane wykonania.

Skoro znamy fakty, to dlaczego mamy ich nie uwzględniać – mówi Anna Kaczmarek. – Tworzenie budżetu w oderwaniu od rzeczywistości byłoby sztuką dla sztuki.

Ostatecznie budżet na bieżący rok został zatwierdzony na początku lipca. Kilka tygodni później zarząd poinformował o jego stuprocentowej realizacji za H1.

Różnica 25 tys. zł na poziomie zysku operacyjnego — jak tłumaczą osoby zbliżone do spółki — wynikała m.in. z dodatkowej rezerwy zawiązanej już po zatwierdzeniu budżetu.

To pokazuje, jak precyzyjnie potrafimy planować – podsumowuje Marek Wysocki.

Analitycy: pochwały, ale z ostrożnością

Analitycy giełdowi pozytywnie ocenili komunikat spółki, zwracając uwagę na konsekwencję i dyscyplinę budżetową.

Jednocześnie w raportach pojawiają się ostrożne komentarze dotyczące drugiej połowy roku.

Widać dojrzałość planowania i dużą troskę o przyszłość – napisał Tomasz Lewandowski, analityk domu maklerskiego NorthBridge. – Niepokój budzi jednak zmienność otoczenia oraz zdolność szybkiego reagowania na zmiany, szczególnie jeśli spojrzeć na czas potrzebny na przygotowanie i zatwierdzenie planów.

Zarząd Balticom Industries również przyznaje, że realizacja planów na H2 może nie być już tak precyzyjna. Rok wcześniej pierwszy kwartał został zrealizowany niemal idealnie, ale w kolejnych miesiącach odchylenia sięgnęły 15–20% na poziomie przychodów i kosztów, a zysk netto okazał się o 34% niższy od budżetu.

Spółka podkreśla jednak, że jest zadowolona z jakości przygotowanego planu finansowego. Budżet jest szczegółowy, dopracowany i — przynajmniej w pierwszym półroczu — doskonale odzwierciedla rzeczywistość.

Kolejny proces budżetowy, zgodnie z harmonogramem, właśnie się rozpoczyna.

Teksty publikowane w ramach projektu Hardly Possible mają charakter publicystyczny i satyryczny. Stanowią mocno przerysowaną i celowo „przekrzywioną” kompilację naszych doświadczeń, obserwacji rzeczywistości biznesowej oraz eksperymentów myślowych.

Wszystkie instytucje i postacie zostały przez nas wymyślone. Jeśli w trakcie lektury odnajdziesz znajome sytuacje, organizacje lub role — to czysty przypadek. A może nie.

Brzmi znajomo?

Jeśli chcesz, żeby takie sytuacje nie były codziennością — porozmawiajmy.

Mariusz Sumiński

Mariusz Sumiński

Dyrektor Zarządzający, Ekspert Systemów EPM