Backmarża bez złudzeń. Jak naprawdę wygląda jej rozliczanie w dużych organizacjach handlowych

Backmarża to temat, który w rozmowach z firmami handlowymi wraca zaskakująco często. Nie dlatego, że jest nowy, ale dlatego, że wraz ze wzrostem skali biznesu coraz trudniej uchwycić ją w liczbach.
Na poziomie definicji wszystko wydaje się jasne. Na poziomie codziennej pracy zaczynają się schody. Bardzo często backmarża sprowadzana jest do rabatów retrospektywnych albo bonusów wolumenowych. Tymczasem w praktyce jest to jeden z najbardziej złożonych elementów modelu finansowego w handlu, e-commerce i dystrybucji.

Czym właściwie jest backmarża?

Backmarża to wszystkie korzyści finansowe, które firma otrzymuje od dostawców poza podstawową ceną zakupu widoczną na fakturze. Mogą to być rabaty retrospektywne, bonusy wolumenowe, budżety marketingowe, opłaty za ekspozycję, programy korzyści czy rozliczenia uzależnione od osiągnięcia określonych progów sprzedaży. Kluczowe jest jednak to, że backmarża niemal nigdy nie materializuje się w jednym momencie. Jest rozłożona w czasie, zależna od warunków i zapisana w kontraktach w postaci reguł, a nie prostych stawek.

I właśnie ta warunkowość sprawia, że backmarża bardzo szybko przestaje być oczywista.

Dlaczego backmarża wymyka się kontroli?

Jak mówi Andrzej Radwański, który od lat odpowiada za techniczne wdrożenia FlexiEPM i brał udział w projektach dla bardzo dużych organizacji handlowych, największym problemem nie jest sama definicja backmarży, lecz sposób jej funkcjonowania w organizacji.

Andrzej Radwański
Andrzej RadwańskiTechnical Leader w FlexiSolutions
Backmarża nigdy nie jest jedną liczbą – podkreśla Andrzej. „To jest zestaw reguł zapisanych w kontraktach. Progi, okresy, wyjątki, różne sposoby rozliczeń. I one bardzo rzadko są jednorodne w całej organizacji”.

W praktyce oznacza to, że wiedza o warunkach handlowych jest rozproszona. Część informacji znajduje się w Excelach działu zakupów, część w mailach handlowców, część w notatkach marketingu, a część w pamięci zespołów. Przez pewien czas to funkcjonuje, szczególnie gdy skala jest ograniczona. Problem zaczyna się wtedy, gdy liczba kontraktów rośnie, a organizacja zaczyna opierać się na uproszczeniach.

Księgowość widzi wyłącznie faktury. Cała reszta dzieje się obok systemów finansowych.

Dlaczego księgowość i controlling widzą inne liczby

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda poprawnie. Firma kupuje produkt, sprzedaje go z marżą, a dodatkowe korzyści mają wrócić później. Problem polega na tym, że to później bywa rozciągnięte w czasie, a warunki rozliczeń są na tyle złożone, że bardzo łatwo je uprościć albo pominąć.

Skutki są powtarzalne. Część bonusów nigdy nie zostaje w pełni odzyskana. Część marży okazuje się przeszacowana. Różne działy zaczynają posługiwać się różnymi wersjami tych samych liczb. Rozliczenia się opóźniają, pojawiają się korekty i spory z kontrahentami, a audyt przestaje być formalnością i zamienia się w ręczne odtwarzanie logiki sprzed wielu miesięcy. Najbardziej dotkliwe jest jednak to, że firma traci realną widoczność rentowności klientów i produktów.


Jak zwraca uwagę Mariusz Sumiński, w wielu organizacjach bieżące raporty sprzedażowe wyglądają dobrze, a prawdziwa ekonomia kontraktów ujawnia się dopiero przy zamknięciu roku. To wtedy okazuje się, że część założeń była zbyt optymistyczna, a część backmarży nigdy nie została poprawnie rozliczona.

Klasyczne systemy finansowo-księgowe widzą wyłącznie to, co już zostało zaksięgowane. Nie widzą należnych, ale jeszcze nierozliczonych korzyści ani warunków, które zadziałają dopiero po czasie.

 

Jak obrazowo ujął to Mariusz podczas rozmowy: „W styczniu i lutym otwieramy szampany, a w grudniu nagle się okazuje, że wynik się nie spina”.

Excel? Tak - ale tylko wtedy, gdy jest wyposażony w odpowiedni system

Naturalnym narzędziem, po które sięga większość firm, jest Excel. Daje elastyczność i pozwala szybko odwzorować nawet bardzo skomplikowane warunki kontraktowe. Przez pewien czas to działa. Jednak wraz ze wzrostem skali Excel przestaje być wsparciem, a zaczyna być wąskim gardłem. Formuły przestają być czytelne, wersje plików się rozjeżdżają, a każda zmiana logiki zwiększa ryzyko błędu. Co równie istotne, Excel nie daje jednej wersji prawdy dla całej organizacji.

Problem pojawia się wtedy, gdy:

  • rośnie liczba dostawców,
  • każdy ma inne warunki,
  • dochodzą aneksy i wyjątki,
  • zmienia się logika liczenia,
  • a z pliku zaczyna korzystać kilka zespołów jednocześnie.

Andrzej wspomina jeden z projektów, w którym punkt wyjścia był bardzo typowy:

Andrzej Radwański
Andrzej RadwańskiTechnical Leader w FlexiSolutions
Dostaliśmy gotowy model w Excelu. Był dopracowany, z formułami, progami, warunkami. Przenieśliśmy go do systemu w wersji jeden do jednego. I dopiero wtedy wyszło, że ten model nie oddaje rzeczywistości tak dobrze, jak wszystkim się wydawało

Excel nie przegrywa dlatego, że jest złym narzędziem. Przegrywa dlatego, że nie daje kontroli wersji, historii zmian i nie skaluje się organizacyjnie. Każda korekta po czasie podważa zaufanie do liczb, a to w controllingu jest szczególnie kosztowne.

System EPM jako jedno źródło prawdy

W tym miejscu pojawia się zasadnicza różnica między arkuszem a systemem klasy EPM. Dobrze zaprojektowany system staje się jednym źródłem prawdy dla całej organizacji. Centralizuje kontrakty, aneksy i warunki handlowe. Automatyzuje liczenie progów, okresów i poziomów rabatowania. Każda zmiana jest zapisana i możliwa do odtworzenia, co buduje zaufanie do liczb na podstawie działania systemu, a nie interpretacji.

Dane z ERP, sprzedaży i logistyki są zasilane automatycznie, a controlling przestaje opierać się na ręcznych kalkulacjach i rekonstrukcji historii.

Co wnosi system FlexiEPM w obszarze backmarży

W projektach realizowanych w FlexiEPM backmarża przestaje być dodatkiem do raportu. Staje się pełnoprawnym modelem biznesowym opartym na danych. FlexiEPM nie eliminuje Excela. Wręcz przeciwnie. Pozwala z niego korzystać tam, gdzie jest najsilniejszy, ale przejmuje odpowiedzialność za logikę, spójność i audytowalność.

Jak tłumaczy Andrzej:

Andrzej Radwański
Andrzej RadwańskiTechnical Leader w FlexiSolutions
My liczymy należną backmarżę, naliczoną, rozliczoną i taką, która jeszcze powinna wrócić. To są zupełnie różne perspektywy, ale wszystkie są potrzebne, jeśli firma chce wiedzieć, w jakim miejscu faktycznie się znajduje.

W praktyce oznacza to, że backmarża przestaje być liczbą końcową, a zaczyna być procesem. Firma widzi ją w trakcie roku, a nie dopiero po jego zamknięciu. To fundamentalnie zmienia sposób zarządzania wynikiem, bo decyzje podejmowane są na podstawie aktualnych danych, a nie historycznych korekt.

Firmy, które wdrażają systemowe podejście do backmarży, bardzo szybko widzą efekty. Odzyskują marżę, która wcześniej ginęła w uproszczeniach. Skracają czas rozliczeń i ograniczają liczbę korekt. Zyskują silniejszą pozycję negocjacyjną, bo opierają się na danych, a nie szacunkach. Przede wszystkim jednak zyskują przewidywalność finansową.

Kiedy firmy zaczynają szukać systemowego rozwiązania?

W aptekach marża podstawowa bywa symboliczna. Realny wynik generują programy korzyści, budżety marketingowe i opłaty za ekspozycję. Bez systemowego podejścia bardzo łatwo stracić kontrolę nad tym, co faktycznie zostało wypracowane.

W e-commerce i marketplace’ach dochodzi dodatkowo skala, sezonowość i różne modele sprzedaży w ramach jednej organizacji. To, co w Excelu da się policzyć dla kilkudziesięciu kontraktów, przestaje działać przy kilkuset.


Według Andrzeja to nie jest kwestia tego, czy firma ma stu czy tysiąc dostawców. To moment, w którym pojawia się poczucie, że nad liczbami nie ma się już pełnej kontroli. Wynik finansowy zaczyna regularnie zaskakiwać na koniec okresu, planowanie opiera się na uproszczeniach, a każda zmiana warunków handlowych oznacza ręczną przebudowę modeli.

Wtedy backmarża przestaje być tematem operacyjnym, a staje się tematem strategicznym.

Backmarża jako narzędzie decyzji, nie tylko rozliczeń

Na koniec warto podkreślić jedną rzecz, która bardzo wyraźnie wybrzmiewała w rozmowach zespołu FlexiSolutions. Backmarża nie istnieje po to, żeby poprawnie się rozliczyć. Istnieje po to, żeby wiedzieć, na czym firma naprawdę zarabia, podejmować lepsze decyzje zakupowe, negocjować warunki z dostawcami w oparciu o dane oraz planować wynik w sposób świadomy.

Dopiero wtedy system taki jak FlexiEPM pokazuje swoją realną wartość. Nie jako kolejny raport, lecz jako narzędzie sterowania złożonym biznesem handlowym.

O Autorze

Powiązane artykuły

Pozostałe

Wdrożenie systemu klasy EPM – rola działu IT i bezpieczeństwo danych w praktyce

Wdrożenie systemu EPM łączy kwestie techniczne, procesowe i organizacyjne. O sukcesie takiego przedsięwzięcia decyduje architektura i funkcjonalność oprogramowania, umiejętność uporządkowania procesów wewnętrznych oraz doświadczenie i kompetencja partnera wdrożeniowego.

Zagadnieniem często pomijanym jest współpraca między zespołem wdrożeniowym a działem IT klienta. Tymczasem we wdrożeniach on premise, to wewnętrzny dział IT staje się gwarantem stabilności i bezpieczeństwa systemu. To dzięki pracy administratorów IT controlling i finanse zyskują narzędzie, które przyspieszy ich codzienną pracę.

Czytaj dalej >
EPM dostawca systemu
Pozostałe

EPM – przewagi dostawcy systemu nad integratorem.

W świecie finansów rośnie presja na efektywność i przewidywalność. Działy controllingu odpowiadają już nie tylko za sprawozdawczość, ale też za dostarczanie danych, które realnie wspierają decyzje zarządów. Dlatego coraz więcej firm inwestuje w systemy klasy EPM (Enterprise Performance Management) — narzędzia integrujące planowanie, raportowanie, prognozowanie i konsolidację w jednym miejscu.

Jednak wybór technologii to dopiero połowa decyzji. Równie ważne jest kto wdroży system – integrator oferujący wiele rozwiązań czy dostawca, który sam je tworzy i rozwija?

Czytaj dalej >

Co klienci mówią o nas?

Michał Gumiński
Michał Gumiński
Dyrektor Finansowy w Torf Corporation
Współpraca z FlexiSolutions pozwoliła mi na stworzenie elastycznego ekosystemu, który adresuje trudne problemy operacyjne takie jak planowanie sprzedaży i w spójny sposób odzwierciedla je w obszarze controllingowym.

Szczególnie warto podkreślić elastyczność rozwiązań i podejście zespołu FlexiSolutions wysoko zorientowane na rozwiązanie problemu – mogliśmy dzięki temu znaleźć niestandardowe rozwiązania, z którymi nie radziły sobie pudełkowe systemy.
Marcin Radziszewski
Marcin Radziszewski
Dyrektor Finansowy w PBKM S.A
System bardzo dobrze poradził sobie ze skalą i złożonością Grupy - w wyniku wdrożenia dysponujemy spójnym repozytorium danych finansowych wszystkich konsolidowanych spółek niezależnie od różnic w systemach i strukturach ewidencji księgowej prowadzonej na poziomie jednostkowym.

Z punktu widzenia comiesięcznego procesu raportowego szczególnie wysoko oceniamy wykorzystanie raportów kontrolnych pozwalających na szybką weryfikację spójności danych lokalnych dostarczanych przez spółki oraz raporty pozwalające na uproszczenie uzgodnienia sald i rozrachunków. Dodatkowo, możliwości narzędzia zostały wykorzystane do zebrania i konsolidacji budżetów wszystkich spółek. Widząc realne korzyści, systematycznie rozwijamy zakres wykorzystania systemu w naszej firmie, nie tylko w dziale finansowym.
Piotr Kamiński
Piotr Kamiński
Wiceprezes Zarządu w Wielton SA
Wdrożone narzędzia szeroko wspierają procesy kontrolingu i raportowania zarządczego na poziomie jednostki dominującej Wielton S.A oraz spółek zależnych. System jest stale rozwijany i dostosowywany do rosnących potrzeb przedsiębiorstwa (...).

Obecnie FlexiEPM wykorzystywany jest przez wszystkie 16 spółek wchodzących w skład grupy, a z rozwiązania korzysta ponad 100 użytkowników.
Jednym z wdrożonych modułów jest moduł uzgodnienia transakcji wewnątrzgrupowych. Dostarczone narzędzie umożliwia uzgodnienie transakcji w ramach procesów raportowania zarządczego oraz giełdowego.
Grażyna Maciejuk
Grażyna Maciejuk
Dyrektor Finansowy w Instac
FlexiEPM to bardzo elastyczne narzędzie, w którym strukturę raportów można całkowicie dopasować do konkretnych potrzeb firmy. Polecam to rozwiązanie gdyż odpowiada potrzebom użytkowników różnych szczebli - operacyjnych, finansów jak i również kadry zarządzającej.

Zespół wdrożeniowy dokładnie rozpoznaje potrzeby analityczne i raportowe klienta, proponując różne możliwe rozwiązania ze swojego szerokiego doświadczenia. Znajomość merytoryki tematu analizy danych i raportów, a nie tylko technicznych aspektów wdrażania aplikacji bardzo ułatwia proces wdrożenia.
Jolanta Anton
Jolanta Anton
Główny Księgowy w MediaMarktSaturn Polska
Rozwiązania dostarczone przez FlexiSolutions umożliwiają automatyczne przetwarzanie danych wejściowych w postaci odpowiednich raportów i transakcji systemu SAP R/3 oraz zapewniają możliwość wprowadzenia informacji uzupełniających i parametrów bezpośrednio przez użytkowników za pomocą odpowiednio zaprojektowanych formularzy.

Wdrożona konfiguracja zapewnia pełne wsparcie procesów sprawozdawczych włączając możliwość automatycznego przygotowania ostatecznych raportów w strukturach XML zgodnych z wymogami regulatora.
Justyna Szumowska
Justyna Szumowska
Główny Księgowy w Transition Technologies
System został wykorzystany do przygotowania sprawozdań jednostkowych spółek grupy oraz przygotowania sprawozdania skonsolidowanego. Aktualnie system wykorzystywany jest przez 18 podmiotów z grupy (włączając zagraniczne spółki zależne). Zestaw raportów pozwala w czytelny sposób analizować transakcje pomiędzy spółkami.

Raporty kontrolne pozwalają analizować dane od wartości sumarycznych do najniższego poziomu danych wejściowych. Rozwiązanie zostało przygotowane pod indywidualnie sprecyzowane potrzeby naszej organizacji. Mechanizmy przetwarzania danych finansowo - ksiegowych zapewniają odpowiednią automatyzację procesu. Efektem jest spójne repozytorium danych finansowych wszystkich spółek niezależnie od różnic w systemach i strukturach.
Michał Kacprzak
Michał Kacprzak
Członek Zarządu w Baltona
FlexiEPM wspiera następujące obszary raportowania: konsolidacja w układzie statutowym na potrzeby comiesięcznych pakietów raportowych dla właściciela, przygotowania sprawozdań jednostkowych oraz skonsolidowanych na potrzeby raportowania giełdowego, przygotowanie rocznych sprawozdań zgodnie z UoR oraz konsolidacja i raportowanie zarządcze.

System wykazuje się elastycznością niezbędną do obsługi różnych struktur kapitałowych, zaś zespół realizujący wdrożenie posiada odpowiednie kompetencje i doświadczenie pozwalające na efektywną realizację prac wdrożeniowych i rozwojowych.

Porozmawiaj z ekspertem o Twoich procesach

Pokażemy, jak FlexiEPM może skrócić zamknięcie miesiąca, uporządkować raporty i ograniczyć ryzyko błędów. Bez zobowiązań — 30 minut rozmowy o Twoich procesach i danych.

Mariusz Sumiński

Mariusz Sumiński

Dyrektor Zarządzający, Ekspert Systemów EPM