W Hutmar S.A., dużej spółce produkcyjnej z większościowym udziałem Skarbu Państwa, trwa pogotowie strajkowe. Związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z zarządem po zapowiedzi wdrożenia nowego zakładowego planu kont od początku przyszłego roku. Choć zmiana dotyczy zasad ewidencji księgowej, skala protestów sugeruje, że stawką jest coś więcej niż techniczna korekta dokumentacji.
Plan kont, który przetrwał dwie dekady
Obecny plan kont funkcjonuje w Hutmarze od ponad 20 lat i — jak podkreślają przedstawiciele księgowości — jest w pełni zgodny z ustawą o rachunkowości oraz obowiązującymi rozporządzeniami. Przez lata był stopniowo uzupełniany o konta analityczne, bez naruszania jego podstawowej struktury.
– W ostatnich trzech latach dodaliśmy 47 kont i zamknęliśmy 12 – mówi Elżbieta Pawlik, główna księgowa jednej z kluczowych spółek zależnych. – Plan kont rozwija się razem z firmą. Nie widzimy potrzeby rewolucji.
Dla wielu pracowników działów finansowych to argument wystarczający, by uznać zmiany za zbędne ryzyko.
Koszty rosną, a wynik wciąż blisko zera
Z perspektywy zarządu sytuacja wygląda jednak inaczej. Hutmar od kilku lat balansuje na granicy rentowności, a wynik netto oscyluje wokół zera, mimo rosnących kosztów działalności.
Nowy dyrektor finansowy spółki, Paweł Rutkowski, który objął stanowisko ponad rok temu po pracy w międzynarodowych grupach przemysłowych, nie ukrywa frustracji.
– Widzimy zdrowe obszary biznesu i takie, przez które ucieka wynik – mówi. – Problem w tym, że obecny system sprawozdawczości nie pozwala tego rzetelnie zmierzyć. W wielu miejscach opieramy się na intuicji.
Zdaniem CFO bez zmiany planu kont trudno będzie poprawić jakość informacji zarządczej.
Od pięciu pionów do stu dwudziestu MPK — to tu zaczyna się problem
Dziś koszty w Hutmarze ewidencjonowane są głównie na poziomie pięciu pionów, odpowiadających zakresom odpowiedzialności członków zarządu. Nowy plan kont zakłada odejście od tego uproszczenia i wprowadzenie ponad 120 miejsc powstawania kosztów (MPK), odzwierciedlających faktyczną strukturę procesów i zakładów.
– To nie jest projekt księgowy, tylko narzędzie zarządcze – podkreślają przedstawiciele controllingu. – Bez tego nie da się zrozumieć, gdzie faktycznie powstają koszty.
Właśnie ten element budzi największy sprzeciw załogi.
„To nie jest niewinna zmiana” — mówią księgowi
Nieoficjalnie mówi się, że impulsem do protestów była reakcja Elżbiety Pawlik, cenionej głównej księgowej i działaczki jednego ze związków zawodowych, która jako pierwsza poinformowała załogę o planowanych zmianach.
– Nowy plan kont to nie jest niewinna zmiana techniczna – mówi. – To pierwszy krok do agresywnej optymalizacji kosztów, większej kontroli i presji na ludzi.
Obawy dotyczą także przyszłości zatrudnienia. W samym dziale księgowym Hutmaru pracuje ponad 50 osób.
– Dla wielu z nas to prawdziwa rewolucja – przyznaje jeden z pracowników. – Nie każdy będzie w stanie się do niej dostosować.
Spór narasta, czy dojdzie do eskalacji?
Konflikt szybko wyszedł poza jeden zakład. Po omówieniu sprawy na radzie związku do protestu przyłączyły się kolejne organizacje związkowe. Negocjacje z zarządem zakończyły się bez porozumienia, a wśród postulatów pojawiło się żądanie wstrzymania projektu oraz dymisji dyrektora finansowego.
Wsparcie zadeklarowała centrala związku oraz przedstawiciele innych zakładów spółki. Skala mobilizacji rośnie, choć — jak zauważają niektórzy menedżerowie — spór dotyczy dokumentu, którego większość pracowników nigdy nie widziała.
Projekt trwa mimo braku decyzji
Mimo narastającego sporu zarząd nie wstrzymał prac nad nowym planem kont. Jak słyszymy nieoficjalnie, kalendarz nie pozostawia dużego marginesu manewru: albo zmiany zostaną wdrożone od początku przyszłego roku, albo projekt trzeba będzie odłożyć o kolejne
Choć formalna decyzja „go / no go” jeszcze nie zapadła, prace trwają dalej — co w oczach części załogi tylko potwierdza obawy, że zmiany są w praktyce przesądzone. Związki interpretują to jako działanie faktami dokonanymi, a nie zapowiedź dialogu, co dodatkowo podgrzewa nastroje protestacyjne.
Rząd liczy na kompromis i jest gotowy włączyć się do mediacji
Głos w sprawie zabrał również wiceminister odpowiedzialny za gospodarkę. Jak podkreślił, rolą państwa jest godzenie potrzeby wprowadzania innowacji w spółkach z troską o stabilność zatrudnienia i dialog społeczny.
– Liczymy, że strony dojdą do porozumienia na poziomie spółki – powiedział wiceminister. – Jeżeli jednak zajdzie taka potrzeba, państwo jest gotowe włączyć się w rozmowy i wesprzeć proces mediacji.
W Hutmarze czas biegnie. Nowy plan kont jest gotowy w 95% i czeka na decyzję. Związki zapowiadają kolejne działania, a zarząd podtrzymuje, że bez zmiany zasad ewidencji kosztów trudno będzie poprawić efektywność spółki.
Na razie to plan kont pozostaje przedmiotem sporu zbiorowego.
