#HARDLY POSSIBLE

Episkopat Polski wdraża system klasy EPM, by lepiej kontrolować to, co dzieje się w parafiach

Episkopat Polski potwierdził, że rozpoczął wdrożenie systemu klasy EPM w strukturach Kościoła katolickiego. Na razie projekt obejmuje dwie diecezje pilotażowe, ale jeśli wyniki będą „budujące duchowo i organizacyjnie”, system zostanie rozszerzony na wszystkie 44 diecezje i ponad 10 tysięcy parafii w Polsce. Docelowo z nowego rozwiązania korzystać ma ponad 20 tysięcy duchownych pracujących na różnych szczeblach hierarchii kościelnej.

Pomysł na wdrożenie zrodził się podczas spotkań ekumenicznych, w których uczestniczył m.in. arcybiskup Maurycy Leżajski, a przedstawiciele zagranicznych wspólnot religijnych chwalili się własnymi inicjatywami cyfrowymi. Według naszych źródeł szczególne wrażenie zrobiły prezentacje dotyczące planowania wpływów z „darów duchowych” w systemach opartych o sztuczną inteligencję.

Episkopat nie chce ujawniać większych szczegółów projektu, ponieważ traktuje go jako element budowania strategicznej przewagi konkurencyjnej nad innymi wyznaniami. W oficjalnym dokumencie podkreślono również, że Kościół „nie chce kojarzyć się ze średniowieczem”, dlatego inwestuje w rozwiązania informatyczne sprawdzone w sektorze komercyjnym.

Jak komentuje ksiądz infułat Aleksander Birecki, członek Komitetu Sterującego:

Jeśli przedsiębiorstwa potrafią planować marże, my powinniśmy umieć przewidywać wpływy z ofiar wiernych. To naturalna troska o gospodarowanie talentami, o których mowa w Ewangelii”.

System zamiast centralnego ERP. Różnica teologiczno-organizacyjna

Kościół w Polsce nie posiada centralnego systemu ERP i – jak zapisano – nie planuje go wdrażać, aby nie naruszać autonomii proboszczów. System EPM ma więc pełnić rolę narzędzia komunikacyjnego i planistycznego, pozwalając na spójne układanie budżetów (na razie po stronie wpływów, takich jak ofiary wiernych, intencje mszalne i wypominki).

W przyszłości zakres może zostać rozszerzony o planowanie inwestycji, remontów oraz kosztów funkcjonowania parafii.

Episkopat nie podaje nazwy systemu ani dostawcy. Oficjalne uzasadnienie brzmi:

„Niech pozostanie on w ukryciu, aby Ojciec, który widzi w skrytości, wiedział, że czynimy dobrze, a nie dla oka bliźnich”.

Głos z wnętrza projektu: „Jak wdrożenie w sieci franczyzowej, tylko zamiast kodów asortymentów są sakramenty”

Anonimowy konsultant, objęty klauzulą poufności „pod groźbą ekskomuniki”, relacjonuje, że architektura rozwiązania przypomina projekty dla sieci franczyzowych.

„Moduły są podobne: raportowanie, planowanie, kontroling. Ale kategorie są unikalne:
ofiary wiernych, intencje mszalne, wypominki, wizyty duszpasterskie i posługi sakramentalne.

Struktura diecezja–dekanat–parafia działa jak region–oddział–punkt usługowy, tylko zamiast KPI sprzedażowych mamy wskaźniki praktyk religijnych.”

Pierwszy przetarg anulowano. Powód? Brak pozytywnej opinii proboszcza

Według kierownika projektu, księdza dra Korneliusza Rachwała, wybór dostawcy był „drogą krzyżową procesu zakupowego”.

„Szukaliśmy partnera, który podziela nasze wartości i chce zaangażować się w dzieło odnowy Kościoła. Jak mówi św. Paweł: ‘Wszystko niech się dzieje godnie i w porządku’.

Pierwszy przetarg musieliśmy unieważnić, bo żadna firma nie była w stanie zagwarantować, że członkowie zespołu wdrożeniowego przedstawią pozytywną rekomendację lokalnego proboszcza.”

Po korekcie wymagań uznano, że wystarczy, aby konsultanci byli ochrzczeni i przyjmowali księdza po kolędzie, co „łatwo zweryfikować w rejestrach parafialnych”.

Nie Wyzwania technologiczne a zarządzanie zmianą

Największym wyzwaniem nie okazała się technologia, lecz opór użytkowników końcowych. Zgodnie z typową dla dużych projektów logiką, wprowadzono więc formalny program „Apostolat Zmiany”, obejmujący plakaty informacyjne i szkolenia dla księży.

Materiały kampanii edukacyjnej zawierają m.in. hasła „Nie bój się kliknąć – Duch wspiera odważnych” oraz „Excel był dobry na pustyni, ale teraz idziemy w Ziemię Obiecaną danych”

Uroczyste uruchomienie: msza, procesja i dane w chmurze

Uroczyste uruchomienie systemu ma zostać poprzedzone mszą świętą w warszawskiej archikatedrze, celebrowaną przez arcybiskupa Ireneusza Krobowskiego w obecności nuncjusza apostolskiego. Według źródeł z otoczenia Episkopatu Stolica Apostolska interesuje się projektem jako potencjalnym pilotażem dla wdrożeń w innych krajach.

W nieoficjalnej rozmowie z jednym z wiernych infułat Birecki miał powiedzieć:

Niektórzy nazywają to rewolucją. Ale przecież już św. Augustyn mówił, że porządek jest formą dobrą. My tylko przenosimy ten porządek do chmury – z nadzieją, że będzie wysoko dostępny”.

Członkowie zespołu projektowego, do których udało nam się dotrzeć podsumowują bardziej praktycznie:

EPM nie czyni cudów, ale przynajmniej pozwala sprawdzić, czy parafia zmierza we właściwym kierunku – zgodnie z planem i budżetem”.

Teksty publikowane w ramach projektu Hardly Possible mają charakter publicystyczny i satyryczny. Stanowią mocno przerysowaną i celowo „przekrzywioną” kompilację naszych doświadczeń, obserwacji rzeczywistości biznesowej oraz eksperymentów myślowych.

Wszystkie instytucje i postacie zostały przez nas wymyślone. Jeśli w trakcie lektury odnajdziesz znajome sytuacje, organizacje lub role — to czysty przypadek. A może nie.

Brzmi znajomo?

Jeśli chcesz, żeby takie sytuacje nie były codziennością — porozmawiajmy.

Mariusz Sumiński

Mariusz Sumiński

Dyrektor Zarządzający, Ekspert Systemów EPM