#HARDLY POSSIBLE

5-latek chwali się osiągnięciami z wakacji: uratował z tatą plik budżetowy nie schodząc z plaży

Redakcja „Archiwum F” dotarła do nietypowej historii, która — co rzadko zdarza się w branży finansowej — wypłynęła z przedszkola. Podczas standardowych prezentacji wakacyjnych w grupie pięciolatków „Promyczki” w Zielonce prowadzonej przez panią Izabelę Krzywańską, mały Michał Markowski opowiedział, że jego tata „uratował na plaży swoją firmę, bo naprawił bardzo dużego Excela”.

Po rozmowach z rodziną i pracownikami firmy udało nam się poznać i potwierdzić szczegóły tej opowieści.

Awaria pliku Forecast, która nie powinna się wydarzyć

Do zdarzenia doszło trzeciego dnia wakacji rodziny Markowskich w Walencji. Jak mówi Piotr Markowski, specjalista ds. controllingu w Solvanto Technologies S.A., był to moment, w którym „nic nie powinno się wydarzyć”. Plan zakładał spokojny dzień: plaża Las Arenas, lekki wiatr od morza, a Michał budujący zamek z piasku z mamą, Anną Markowską.

Tymczasem dział finansowy poinformował o błędzie w kluczowym pliku budżetowym. Fragment makra VBA, odpowiedzialny za konsolidację danych do forecastu, przerywał działanie, blokując cały proces przygotowawczy.

Jak ustaliła redakcja, próby naprawy przez zespół obecny na miejscu nie przyniosły efektu. Problem wymagał zrozumienia relacji w pliku o objętości 250–300 MB, z blisko 50 arkuszami, powiązaniami sprzed lat i logiką modyfikowaną wyłącznie przez jedną osobę.

Jedyny człowiek, który wiedział, gdzie szukać

W Solvanto Technologies nikt nie miał wątpliwości, że w tej sytuacji trzeba zadzwonić do Piotra…
Markowski od początku tworzył i rozwijał plik — i od początku samodzielnie usuwał wszystkie jego problemy.

W firmie nie powstała więc pełna dokumentacja techniczna. Jak ustaliliśmy, nie była potrzebna:

„Gdy coś się działo, Piotr wiedział, co zrobić. Zawsze. Nawet jeśli problem pochodził z arkusza, którego nikt już od lat nie otwierał” — mówi osoba z działu finansowego.

Turkusowy koc, cztery godziny pracy i mały asystent

Z relacji pięcioletniego Michała wynika, że tata usiadł „na turkusowym kocu, tym wielkim, co zawsze bierzemy na plażę, żeby piasek nie wchodził do kanapek”.

Co istotne, chłopiec podkreśla, że dzielnie pomagał tacie: „widziałem, że to coś poważnego, dlatego starałem się nie rozpraszać taty i poprawiać parasol, tak by słońce nie świeciło w ekran i żeby tata widział te wszystkie ważne cyferki”…

Analiza problemu i naprawa pliku zajęła ok. 3–4 godzin. Markowski zidentyfikował uszkodzoną referencję w WYSZUKAJ.PIONOWO i musiał lekko poprawić makro VBA. Na koniec pozostało uruchomienie wszystkich przeliczeń i oczekiwanie na sukces. Plik odzyskał pełną funkcjonalność, a dział finansowy mógł kontynuować proces prognozowania zgodnie z harmonogramem.

Jak dodaje Michał, „jak tylko tata zamknął laptopa poszliśmy na lody, żeby to świętować”. Na pytanie, jakie to były lody, odpowiedział bez wahania: „truskawkowe, bo należały się tacie”.

Firma pozostaje przy narzędziu, które działa

Wbrew przypuszczeniom redakcji, Solvanto Technologies nie rozważa wdrożenia systemu EPM. Jak usłyszeliśmy:

„Jesteśmy zadowoleni z obecnego narzędzia. Działa skutecznie, jest precyzyjnie dopasowane do specyfiki firmy, a kluczowe procesy realizujemy terminowo.”

 

„Tak rozumiem swoją rolę” — komentarz Markowskiego

Zapytany o to, jak odbiera swoją unikalną pozycję w firmie, Markowski stwierdza:

„To naturalna część mojej ścieżki zawodowej. Znam ten model od początku, wiem, jak działa i mogę realnie wspierać organizację tam, gdzie tego potrzebuje. Czasem oznacza to pracę z biura, czasem z domu, a czasem — z plaży.”

Wychowawczyni, pani Krzywańska, podsumowała sytuację po swojemu:

„Czasem dzieci opowiadają o rybkach w morzu, a czasem o konsolidacji danych. Każde ma swoją rzeczywistość — i każda historia jest prawdziwa.”

Teksty publikowane w ramach projektu Hardly Possible mają charakter publicystyczny i satyryczny. Stanowią mocno przerysowaną i celowo „przekrzywioną” kompilację naszych doświadczeń, obserwacji rzeczywistości biznesowej oraz eksperymentów myślowych.

Wszystkie instytucje i postacie zostały przez nas wymyślone. Jeśli w trakcie lektury odnajdziesz znajome sytuacje, organizacje lub role — to czysty przypadek. A może nie.

Brzmi znajomo?

Jeśli chcesz, żeby takie sytuacje nie były codziennością — porozmawiajmy.

Mariusz Sumiński

Mariusz Sumiński

Dyrektor Zarządzający, Ekspert Systemów EPM